czwartek, 7 listopada 2019

Czy miłość internetowa istnieje?

Dzień dobry!

Czy istnieje internetowa miłość?

Oto jest pytanie, które zadaje sobie wiele osób w ostatnich latach.
Jeszcze więcej to bagatelizuje i chowa do szuflady "Daj spokój, nie wygłupiaj się. Wyjdź z domu i poznaj kogoś prawdziwego".  Ale czy osoby znajdujące się po drugiej stronie ekranu nie istnieją? Fakt, zdarza się ogrom ludzi, którzy podszywają się pod kogoś kim nie są. Rzecz w tym, że jest również grupa ludzi zagadujących w internecie innych, ponieważ mają dość swoich spraw codziennych lub po prostu się nudzą.


Więc czym jest internetowa znajomość? Ludzie poprzez wynalazek spopularyzowany w XXI mogą nawiązać kontakt z ludźmi, którzy nie będą ich oceniać za to co robili wcześniej, wygląd czy opinie innych. Nie będą Ciebie rozliczać tylko wysłuchają, pomogą i wesprą. Taką drogę obierają ludzie, którzy nie potrafią się otworzyć przed kimś w życiu realnym. Wiążą się również znajomości na podstawie tych samych zainteresowań, poglądów. Wymiana zdań i znalezienie może akurat bratniej duszy. Czy robienie tego w internecie jest złe? Sądzę, że nie. Każdy z nas potrzebuje takiej osoby.. Nieważne czy tu, czy w rzeczywistości. I od takich prostych rozmów mogą się zawiązać relacje, znajomości sięgające znacznie dalej niż planowaliśmy wcześniej.
Odpowiadając na pytanie - Owszem, jak najbardziej istnieje, jakkolwiek głupio to brzmi. Nikt przecież nie powiedział, że relacje internetowe nie mogą się przeistoczyć w spotkania w rzeczywistości. I kto wie? Może rozpocząć czyjąś wspólną podróż. 

Reklama dźwignią handlu - święta w listopadzie?

Dobry wieczór! 
Siedzę sobie wieczorem przed telewizorem, idę w dzień po sklepach i jest, widzę to - reklamy świąteczne, ozdoby choinkowe, czekoladowe mikołaje! 


I się zastanawiam czy powinno mnie to jeszcze dziwić? Przecież tak się dzieje już od dawna.
Jednak to nie zmienia faktu, że mnie to denerwuje. Święta są dopiero za półtora miesiąca, a firmy już pchają nam w ręce rzeczy stricte z nimi powiązane. Boże Narodzenie i okres przygotowań traci przez to swój urok. No bo poważnie.. W kim będzie to wzbudzało ekscytację w grudniu, gdzie już przez wcześniejszy miesiąc wręcz miał wszędzie ozdóbki choinkowe,mikołaje, bombki czekoladowe? Nie wspomnę już o reklamach telewizyjnych, których tematyka już powoli spływa w tym samym kierunku. 
Może po prostu nie nadążam za dzisiejszymi czasami i upodobaniami? A może to jest po prostu chwyt marketingowy firm, które nie potrafią w tym czasie zaproponować co innego i pchają się w standardy?